wtorek, 2 września 2014

Bornholm rowerowy, czyli 133 tysiące obrotów i 11 tysięcy minut marzeń!

Bornholm to wyspa o powierzchni niewiele większej od Warszawy, za to z potencjałem większym niż niejedno europejskie miasto, czy kraj. Podczas krótkiego pobytu tam, zobaczyłyśmy tak niespotykane rzeczy, że mimo paskudnej pogody – ciężko było nam się rozstawać z tą niecodzienną wyspą. Dodatkowo dość szybko poczułyśmy się tam jak w domu. A jak dokładnie było? Rzecz jasna – pochwalimy się tutaj :)