czwartek, 26 czerwca 2014

5 rzeczy, które musisz zrobić w Bieszczadach!


Bieszczady są naszymi ukochanymi górami. Dlatego kiedy tylko możemy, to je chwalimy, mówimy o nich i wspominamy z rozrzewnieniem nasze bieszczadzkie przygody. Odwiedzenie tych gór, to jedna z rzeczy, którą trzeba wpisać w schemat typu: „Miejsca, które trzeba odwiedzić przed śmiercią". Chociaż tam jest tak pięknie, że aż chciałoby się, aby to miejsce było ostatnim widzianym przed śmiercią ;)


A robić w Bieszczadach można po prostu wszystko! Albo i nic ;) Ale dla osób, które miałyby jakieś wątpliwości – podajemy listę pięciu rzeczy, które koniecznie trzeba zrobić w Bieszczadach ;) A jakie są Wasze typy?  




Przejść połoninę
Bieszczady to niesamowity czar, zamknięty przede wszystkim w niesamowitych połoninach. Nie ma drugich takich gór, które mimo tego, że nie są wysokie – dostarczają nam tyle przepięknych widoków i emocji. Każde wejście na szczyt, czy spacer granią – zapiera dech w piersiach. Nie ma nic lepszego niż przejście połoniny bieszczadzkiej – czy to którejś z tych najpopularniejszych, czy mniej uczęszczanej. Po drodze oprócz uciechy dla oczu, znajdzie się uciechę dla ducha – bo w takich górach jak Bieszczady czuć prawdziwą wolność, a zarazem jedność z otaczającą przyrodą, czy światem. Jest to niezapomniane przeżycie, które warto powtarzać ciągle – o każdej porze dnia i roku.



Zanocować w bacówce

Nie ma chyba lepszego noclegu w Bieszczadach, jak nocleg w którejś z bieszczadzkich chat, czy bacówek. W nich zamknięty jest klimat tych gór, jak i ich mieszkańców. Bieszczadzkich zakapiorów, turystów, miłośników i sympatyków. Może to być samotnie stojąca opuszczona bacówka, ale żeby z takiej korzystać, trzeba wiedzieć, gdzie szukać. Alternatywą mogą być „schroniska”, czy bazy studenckie. To w takich miejscach spotyka się najlepszych ludzi, wspólnie z którymi chodzi się po wodę do studni, myje w prowizorycznych "prysznicach", siedzi przy ognisku, albo przy świecach, gitarze i trzaskającym wesoło kominku … czy śpi na jednej strychowej podłodze. Kto był w Bieszczadach, a nie zaznał takiego noclegu – to jakby naprawdę nie był wśród połonin.



Wykąpać się w rzece

Nie można opuścić Bieszczadów bez zaznania kąpieli w rzece. Nawet Bieszczadzkie niedźwiedzie wiedzą, że to świetna sprawa i często spacerują, brodząc w Sanie. A nie ma niczego lepszego od schłodzenia się w rzece po trudach całodziennej wędrówki. Przynajmniej my w takim przypadku czujemy się jak nowo narodzone. A spacer po rzecznych otoczakach gołymi stopami – zastępuje najlepszy masaż wykonany przez tajskiego (czy innego) specjalistę. A chłodna woda dodatkowo koi i orzeźwia.



Zobaczyć cerkiew

Drewniane cerkwie w Bieszczadach to kolejny charakterystyczny symbol zaraz po zielonych połoninach. Wprawdzie obecna ich ilość jest o wiele mniejsza od pierwotnej, czego wynikiem są zwirowania historyczne dotykające ten region. W rezultacie wiele przepięknych cerkwi zostało zniszczonych lub rozebranych. Te jednak co zostały pokazują dobrze swoje piękno i przypominają o zróżnicowaniu i korzeniach bieszczadzkich terenów. Warto wstąpić do którejś z nich, przyjrzeć się uważnie i podumać chwilę w spokoju.

Fot. Mariusz Cieszewski / CC


Zakochać się w Bieszczadach!
Do miłości nikogo nie można zmuszać, ale … do „zakochania jeden krok, jeden jedyny krok nic więcej”. Wystarczy kilka kroków postawionych wśród zielonych połonin, aby zakochać się w Bieszczadach bezgranicznie. A jest to chyba jedno z lepszych zauroczeń, jakie można popełnić. Taka miłość jest stała i daje ukojenie i pewność, że mamy gdzie wrócić w razie problemów, czy chęci odpoczynku. Bieszczady na pewno nam się zrewanżują. A zresztą – w Bieszczady wyjeżdża się tylko raz … Później się już tylko do nich wraca. Z miłości właśnie ;)


Podobał Ci się ten wpis? Uważasz go za wartościowy i godny polecenia? Jeżeli tak, to podziel się nim z innymi - kliknij Lubię to! (u góry posta), a przede wszystkim - polub nasz FanPage na Facebooku:




Polecamy także inne nasze wpisy o Bieszczadach (w tym film).
Przy okazji przypominamy o konkursie prowadzonym na naszym Facebookowym fanpage :) 

9 komentarzy:

  1. Eeech, mieć znów 20 lat :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. nic dodać, nic ująć!

    "a może by tak pier..lnąć wszystko i wyjechać w Bieszczady?" - zawsze! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Są tacy którzy mówią jeszcze o pijaństwie bieszczadzkim, albo tacy co koniecznie muszą opuszczone bunkry UPA znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pytanie odnośnie zdjęcia na którym jest widoczna ta chatka , czy mógłby mi ktoś podesłać zdjęcia ciekawych chat znajdujących się w Bieszczadach i mniej więcej gdzie można je znależć , z góry byłbym bardzo wdzięczny.
    Podaje maila: mat_cz@interia.pl
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytaj na blogu
      http://chatamagoda.blogspot.com/
      niesamowite miejsce i niesamowici ludzie - powinni udostępnić zdjęcia swojej chatki, ciekawszej nie znajdziesz.

      Usuń
    2. Kilka z takich chat jest naniesionych na mapy. Ale nie wszystkie. Większość ludzi stara się o nich za bardzo nie rozpowiadać, bo jeżeli takie chaty są za bardzo popularne, to niestety zbiera się w nich dużo "niechcianych" osób, które demolują, brudzą, a często i podpalają. Niestety. Ta chatka na zdjęciu znajduje się w nieistniejącej obecnie wsi, zaraz przy granicy z Ukrainą - i jest na niektórych mapach ;) Niestety takich chat jest coraz mniej :( Najczęściej z tych wyżej wymienionych powodów. Pozdrawiamy również!

      Usuń
  5. Zakochalam się w Bieszczadach jeszcze jako nastolatka. I po każdym pobycie w tych pięknych gorach pozostaje teskonota za nimi przez caly rok.

    OdpowiedzUsuń