sobota, 17 maja 2014

5 rzeczy, które dał nam rower!

Mówi się, że podróże kształcą. Pogląd ten niejedni próbowali obalić, zderzając się przy tym z rzeszą osób broniących go. My samą kwestie "edukacyjności" podróży zostawimy trochę z boku, skupiając się na innym aspekcie. Czy rower kształci tak samo jak podróże? Albo inaczej – co wykształcił w nas rower? Oto odpowiedź:










5. Niesamowite mięśnie
Przynajmniej tak mogłoby się wydawać, gdy przypomina nam się hasło nauczycieli w młodszych latach szkolnych: „Jak są zakwasy to dobrze! Znaczy, że są mięśnie!”. Dlatego wydaje nam się czasem, że musimy mieć niesamowite mięśnie, skoro zdarzają się nam niesamowite zakwasy ;)



4. Nowe pojęcie o morfologii terenu
Wcześniej całkiem logiczne było dla nas, że jeżeli najpierw idziemy dość długo pod górę, to potem w końcu będzie z górki. Sprawdzało się to dość dobrze w przypadku chociażby chodzenia po górach.
Jednak podczas jazdy na rowerze kwestia ta okazała się być mocno zakłamana. Nie wiemy jak to się dzieje, ale jak i gdzie byśmy nie jechały – zawsze jest pod górkę. Nawet jak w jedną stronę jechałyśmy ciągle pod górę i wracamy tą samą trasą, to o dziwo – nie jest z górki!



3. Nowe pojęcie o anatomii człowieka
Anatomia człowieka była nam wcześniej znana na normalnym, a może nawet trochę bardziej zaawansowanym poziomie. Jednak dopiero po wejściu na rower … A raczej dopiero po zejściu z niego – uświadomiłyśmy sobie, że w ciele człowieka jest wiele części, o których nie miałyśmy wcześniej pojęcia, a które dodatkowo potrafią nieźle boleć. W samym tyłku znajduje się ich tak dużo, że można by nimi wypełnić odrębny atlas anatomii rowerzysty! A co dopiero jak pomyślimy o plecach, ramionach (ramiona bolą od roweru?!), nogach itd.



2. Niezawodny system przewidywania pogody
Dokładnie tak! Rower przekształcił nas w niezawodne pogodynki. Nic tak dobrze nie powie Ci jaka będzie pogoda – Ani Jarosław Kret, ani bolące kolano, łupanie w krzyżu, senność, czy ból głowy. Tylko Nasze Ślady! Sprawa jest prosta – jak tylko planujemy gdzieś dłuższą trasę, to możesz mieć 100% pewność, że będzie padało. Dlatego lepiej nim TY zaplanujesz cokolwiek, to sprawdź co MY mamy w planach. Możliwe, że chcemy gdzieś jechać ... w takim razie przełóż swoją wycieczkę na inny dzień. Przynajmniej nie zmokniesz ;)



1. Radość
Dokładnie! Najważniejszą rzeczą jaką wykształcił w nas rower jest radość z jeżdżenia. Jest to kolejna aktywność, w której nie chodzi o to, żeby było łatwo i przyjemnie, ale o to, aby się zmęczyć, spocić, a potem docenić wysiłek i zobaczyć, że to właśnie on sam w sobie jest przyjemny. Nie wiem ile razy cieszyłyśmy się jak dzieci, analizując trasę, jaką udało nam się pokonać, czy wjeżdżając na szczyt ogromnego podjazdu, gratulując sobie, że się podjechało, a nie wprowadziło ten rower. Nie wiem ile razy doceniałyśmy to, że jedziemy właśnie rowerem – a nie niczym innym … Przez las, przez pola, mijane przez spłoszone stado saren, czy wskakującego pod koła indyka-samobójcę. Z wiatrem we włosach i odciskami na tyłku. Po prostu – rower wykształcił w nas nową PASJĘ ;) I jesteśmy mu za to bardzo wdzięczne.


I w tych pięciu krótkich punktach można zamknąć wszystko – i przyjemność i zaangażowanie i pokorę – dla pogody, terenu, umiejętności. Pokonywanie własnych słabości i zmienianie ich w swoje mocne strony. Jednym słowem – wszystko. Rower kształtuje w człowieku wszystko co najlepsze. I doceni to ten, kto sam załapie rowerowego bakcyla ;)

A Wam co dał rower? :)

Podobał Ci się ten wpis? Uważasz go za wartościowy i godny polecenia? Jeżeli tak, to podziel się nim z innymi - kliknij Lubię to! (u góry posta), a przede wszystkim - polub nasz FanPage na Facebooku:

 

2 komentarze:

  1. Tak, tak, tak! Rower jest wspaniały! :) Też bardzo lubię to uczucie, kiedy jestem zmęczona po wysiłku, ale z drugiej strony bardzo zadowolona z pokonania trasy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie też, to nie tylko środek transportu ale przyjemny towarzysz podróży ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń