czwartek, 19 grudnia 2013

Przewodnik po tanim Sztokholmie



Z niespotykanym zainteresowaniem spotkał się nasz poprzedni wpis na Przepis na tanie Oslo. Tak samo, jak wielu naszych znajomych (bądź nieznajomych), nie może uwierzyć, że da się naprawdę za grosze zwiedzić jedne z najdroższych krajów i miast na świecie. I to w dodatku lecąc samolotem. A jednak się da, a poniżej przedstawiamy na to naszą receptę. 







Dojazd:
Skupimy się tutaj przede wszystkim na kwestii dojazdu z lotniska do miasta i odwrotnie. Spragnionych wiedzy jak zdobyć tanie bilety samolotowe odsyłamy do naszego wcześniejszego wpisu (Tanie podróżowanie... Samolotem?!)
Lotnisko Skavsta oddalone jest od Sztokholmu o około 100km. Dystans ten pokonać można korzystając z płatnych przewoźników takich jak np. Flygbussarna. Jest to opcja najłatwiejsza, bo nie musimy przejmować się żadnymi przesiadkami itp.
Zaoszczędzić trochę grosza można decydując się na bardziej skomplikowaną opcję. Z lotniska do pobliskiego miasteczka Nyköping kursuje miejski autobus nr 515 (ok. 12 zł). Natomiast z Nyköping do Sztokholmu pojechać można pociągiem (strona kolei). Bilet może być atrakcyjny cenowo, jeżeli zakupi się go ze sporym wyprzedzeniem (niestety, im bliżej terminu wyjazdu, tym cena biletu jest większa).
Ostatnim sposobem jest tradycyjnie autostop, ewentualnie podłączenie się do współpasażerów z samolotu. I tutaj podrzucimy dwie możliwości – albo już na lotnisku podchodzimy do samochodów i pytamy się, czy nie jadą w naszą stronę, albo udajemy się na około kilometrowy marsz w stronę ronda, za którym można łapać stopa w stronę stolicy. My skorzystałyśmy z pierwszej opcji, która w krajach skandynawskich wydaje się być łatwiejsza – bezpośrednio Skandynawowie mało kiedy odmawiają, co innego jeśli chodzi o zatrzymywanie się na wyciągniętego kciuka. Chociaż są od tego wyjątki.

Komunikacja:
Podobnie jak w innych krajach Skandynawii komunikacja miejska nie należy do tanich (dokładne ceny można sprawdzić na stronie internetowej. Pamiętajmy o tym, że zniżka przysługuje osobom do 20 roku życia). Na szczęście praktycznie każdą z głównych atrakcji, możemy iść obejrzeć, korzystając z własnych nóg. Jeżeli ktoś nie chce, to polecamy zapoznanie się z cenami Karty Sztokholmskiej, która oprócz komunikacji pozwala też na darmowe wstępu do muzeów. Ciekawym sposobem na zdobycie karty, jest też zapytanie o nią w internecie na forach (np. http://www.lappis.org/) Któreś z tych kart nie są imienne i ktoś może je nam odstąpić na jakiś czas.
My wędrowaliśmy na nogach i pokonując naprawdę duże dystanse, dodatkowo chłonęliśmy miasto, co nam wyjątkowo odpowiadało :)
 
Nocleg:
Kolejny raz przede wszystkim polecamy CouchSurfing. Nam dość szybko udało się złapać wspaniałych gospodarzy, jednak inni nie mają aż takiego szczęścia, dlatego polecamy uzbroić się w cierpliwość, ale mimo wszystko próbować!
Można też przejrzeć oferty najtańszych hosteli itp. My słyszałyśmy tylko o Acco Hostel

Jedzenie:
Jeżeli ktoś nie chce tracić zbyt dużo pieniędzy na wyżywienie, polecamy zabrać trochę rzeczy z domu. Wiele z nich zmieści się w granicach bagażu podręcznego (pamiętajmy jednak o limicie 100ml na płyny). Najlepiej sprawdzać będą się różnego rodzaju zupki chińskie, sosy w proszku, makarony, ryże i tego typu potrawy. Chociaż nie są one najzdrowsze.
Z kupowanych rzeczy szczerze polecamy Kanelbullar (cynamonowe bułeczki), szczególnie kupowane w Lidlu (kosztują wtedy ok. 5 koron, czyli ok. 2,50zł). Ogólnie polecamy też zakupy w Lidlu i tego typu sklepach, bo tam wychodzi to najtaniej. Chociaż i tak trzeba przyjrzeć się dokładnie cenom, bo czasem nie są one do końca logiczne, albo opierają się na różnego rodzaju promocjach itd.
Nasz przewodnik na Free Tour mówił nam także, że dość tanio można zjeść w budynku (bodajże kino) koło Konserthuset, ale nie sprawdzaliśmy tego osobiście.

Zwiedzanie:
W Sztokholmie do zwiedzania jest sporo. Jednak bilety wstępu do takich atrakcji są równie
kosztowne. Na szczęście istnieje parę miejsc, do których czasem można wejść za darmo. Poniżej przedstawiamy spis darmowych muzeów, które udało mi się odnaleźć. Jednak często się to zmienia, dlatego przed wyjściem gdzieś, najlepiej sprawdzić dokładne informacje na stronie i pisać maila. Dodatkowo w pierwszym napotkanym muzeum, albo informacji turystycznej można zaopatrzyć się w darmowy informator o atrakcjach na dany miesiąc (są tam wypisane ceny muzeów, albo rozpisane dni z darmowymi wejściami itp.)

  • Stare miasto – całe darmowe, a do przechodzenia i zwiedzania ogrom :)
  • Free Tour Stockholm – czyli darmowe wycieczki z przewodnikiem po Sztokholmie. Więcej informacji na ich FB (link).
  • Riksdag – szwedzki parlament – sobota, niedziela o 13.30 (uwaga – o 13.30 rusza już wycieczka, trzeba być minimum 20 minut przed czasem!)
  • Storkyrkan – katedra, w której koronowano głowy państwa – idąc na mszę zawsze jest za  darmo, a tak to „obowiązuje” darowizna.
  • Pałac Królewski – z zewnątrz do obejrzenia za darmo, dodatkowo zmiana warty w środę i sobotę o 12.15, a w niedzielę o 13.15.
  • Muzeum Historyczne – piątek 16-20 za darmo
  • Muzeum Historii Wina i Spirytualiów – weekend darmowy
  • Muzeum Architektury – piątek 16-18 darmowe
  • Muzeum Nordyckie – środa 17-20 darmowe
  • Muzeum Armii – darmowe we wtorki
  • Skansen – poza sezonem niższe ceny (chyba, że trafi się np. na Jarmark Świąteczny)
  • Muzeum Tańca, Narodowe, Miejskie, Sztuki Nowoczesnej, Kulturhuset – niektóre wystawy darmowe, najlepiej sprawdzać na stronach internetowych
  • Skogskyrkogarden – drewniany cmentarz ( z grobem np. Grety Garbo) – w oddaleniu od centrum ale imponujący i darmowy
  • Katarinahissen –  winda, którą można wyjechać na górę i podziwiać panoramę miasta. A można także skorzystać ze schodów i zaoszczędzić korony.
  • Imponujące punkty widokowe – odkryliśmy je idąc do domu naszego hosta Wojtka. Można do nich trafić idąc ulicą Bastugatan. W którymś momencie jest wąska uliczka w prawo, gdzie dochodzi się do tarasu widokowego i ścieżek widokowych. Idąc trochę dalej Bastugatan, można dojść na najwyżej położony naturalny punkt widokowy w Sztokholmie. Rozciąga się stamtąd niesamowity widok, a wcześniej podziwiać możemy „mini wioskę” typowych skandynawskich domków.

Dodatkowo wielkie szczęście mają osoby, które nie ukończyły jeszcze 20 roku życia. Wtedy mają one do większości miejsc wstęp za darmo, albo za pół ceny. To im o wiele częściej przysługują zniżki (studenckie są tylko w niektórych miejscach).
Sztokholm jest naprawdę przepięknym miastem, które warto odwiedzić i zwiedzić. Najpopularniejsze muzea nie są objęte darmowym wstępem, jednak i tak warto za nie zapłacić. Natomiast całą resztę można obejrzeć za grosze, albo za darmo.
Na przykład dla nas najpiękniejszą i najciekawsza częścią miasta było stare miasto, które odwiedzaliśmy każdego dnia. Moglibyśmy też zamknąć budżet naszej podróży w kwocie wydanej na bilety lotnicze (2zł) i jedzenie kupione w Polsce (ok. 50zł). Jednak pozwoliliśmy sobie na odrobinę więcej szaleństwa, wstępy do niektórych płatnych muzeów i jednostronna podróż autokarem na lotnisko. I mimo tego, dalej nie była to zatrważająca kwota ;) Podsumowując - DA SIĘ :) A jak nam się udał pobyt w Sztokholmie, możecie przeczytać w poprzednim wpisie: Sztokholm - magicznie i świątecznie!



PS Jeżeli macie jakieś szczegółowe pytanie – nie wstydźcie się, a pytajcie :). Najlepiej w komentarzu, wtedy informacja będzie dostępna też dla innych. Jeżeli widzicie jakieś błędy, bądź informacje nie są aktualne, albo czegoś brakuje – również dajcie znać! Za wszystko z góry dziękujemy :)

Podobał Ci się ten wpis? Uważasz go za wartościowy i godny polecenia? Jeżeli tak, to podziel się nim z innymi - kliknij Lubię to! (u góry posta), a przede wszystkim - polub nasz FanPage na Facebooku:

6 komentarzy:

  1. 2 zł za bilet ? jakim cudem? zdradźcie sekret :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden sekret :) http://nasze-slady.blogspot.com/2013/12/tanie-podrozowanie-samolotem.html Tutaj wszystko opisałyśmy :) Po prostu wystarczyło prześledzić promocje (akurat wtedy była taka na aplikację mobilną - kupując bilet przez telefon, ceny były baaardzo niskie), a potem zastosować parę tricków i już :) Pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Hej! Jedziemy ze znajomymi do Sztokholmu i chciałam zapytać czy na tych Free Tour Stockholm też nie ma czegoś w stylu obowiązkowej "darowizny";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest coś w stylu "darowizny", ale nie jest ona obowiązkowa. Szczerze mówiąc my nic nie daliśmy, bo w sumie niewiele mieliśmy. Było nam głupio, no ale cóż ... ale inne "bogatsze" nacje dawały i to niektórzy nawet sporo :P

      Usuń
  3. Mialem podobnie w Berlinie, nic nie zaplacilem. Nie mialem drobnych a musialem jeszcze zostawic troche kasy na posilek i bilet na lotnisko Tegel.
    Dlatego mam taka rada dobrze jest odlozyc sobie nawet mala sume przed wycieczka.
    Nie bedziecie miec problemow z wlasnym sumieniem.

    Btw polecam free toury po Berlinie. Startuja codziennie o 11 Starbucks przy Bramie Brandenburskiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod wrażeniem :-)
    Lecimy z żoną 3 sierpnia. Na Sztokholm przeznaczymy pewnie z 3-4 dni.
    Bierzemy namiot i będziemy rozbijali się raczej na dziko.
    Znacie może jakieś dogodne miejsca nieopodal centrum, lub może być też nieco dalej na piechotę, gdzie można rozłożyć się na noc?

    OdpowiedzUsuń